Kategoria Artykuły

212 tys. podpisów za ochroną dzieci przed pornografią trafi do kosza? Koalicja rządowa przeciwko projektowi

Na wniosek Koalicji Obywatelskiej, posłowie sejmowych komisji nie dopuścili do jakiejkolwiek dyskusji nad obywatelskim projektem ustawy „Stop Narkotykowi Pornografii” i zarekomendowali Sejmowi jego odrzucenie.


.Na wniosek Koalicji Obywatelskiej, posłowie sejmowych komisji nie dopuścili do jakiejkolwiek dyskusji nad obywatelskim projektem ustawy „Stop Narkotykowi Pornografii” i zarekomendowali Sejmowi jego odrzucenie.

Projekt został przygotowany z udziałem Instytutu Ordo Iuris. W 2024 r. pod inicjatywą podpisało się 212 tysięcy Polaków.

Rząd Donalda Tuska sprzeciwia się dalszemu procedowaniu projektu, motywując to faktem, że – jego zdaniem – zagadnienie ochrony małoletnich przed pornografią w Internecie powinno zostać uregulowane nie w projekcie obywatelskim, tylko w projekcie rządowym, który ma trafić do Sejmu dopiero w drugim kwartale roku.

W projekcie rządowym brak np. jakiejkolwiek definicji pojęcia „treści pornograficzne”, która jest obecna właśnie w projekcie obywatelskim – nawiązuje ona do Konwencji Rady Europy o zapobieganiu cyberprzestępczości z 2001 r. i spotkała się z aprobatą sejmowego Biura Ekspertyz.

Projekt rządowy, w odróżnieniu od obywatelskiego, nie przeszedł także jeszcze procedury notyfikacyjnej Komisji Europejskiej, co opóźni przyjęcie przepisów antypornograficznych aż o trzy albo nawet cztery kolejne miesiące.

Posłowie sejmowych Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży odrzucili obywatelski projekt ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie. Wspólne posiedzenie obu Komisji miało miejsce w środę 11 marca w Sejmie RP. Projekt ten, opracowany przez komitet „Stop Narkotykowi Pornografii”, przewiduje nałożenie na internetowe portale pornograficzne obowiązku wprowadzenia skutecznych mechanizmów weryfikacji wieku użytkowników – tak, aby serwisy te były niedostępne dla osób poniżej 18. roku życia. Gotowy projekt ustawy został złożony w Sejmie już 20 grudnia 2024 r. wraz z 212 tysiącami podpisów polskich obywateli, którzy wyrazili poparcie dla proponowanej ustawy. Przez cały 2025 rok prace nad projektem były jednak opóźniane – dopiero we wrześniu 2025 r. projekt został przekazany przez polskie Ministerstwo Rozwoju i Technologii do wymaganej przez Komisję Europejską dla takich aktów procedury notyfikacyjnej – Technical Regulations Information System (TRIS, numer powiadomienia: 2025/0545/PL). Wynikający z tej procedury 4-miesięczny termin zawieszenia prac zakończył się dopiero w styczniu 2026 r., dlatego przedstawiciele komitetu obywatelskiego na początku lutego złożyli wniosek o pilne procedowanie projektu.

Tymczasem na posiedzeniu 11 marca, po wstępnych oświadczeniach przedstawiciela komitetu obywatelskiego – adw. Rafała Dorosińskiego (członka zarządu Instytutu Ordo Iuris) oraz przedstawiciela rządu Donalda Tuska – wiceministra cyfryzacji Michała Gramatyki (Polska 2050), poseł Grzegorz Napieralski (w latach 1995-2015 polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej, kandydat SLD na prezydenta w 2010 r., a od 2015 r. – związany ze środowiskami tworzącymi obecną Koalicję Obywatelską) niezwłocznie złożył wniosek o zaniechanie jakiejkolwiek dyskusji oraz o całkowite odrzucenie projektu podpisanego przez 212 tysięcy Polaków, formułując zarazem emocjonalne oskarżenia pod adresem jego autorów. Ku zdumieniu licznie zgromadzonych na sali przedstawicieli rozmaitych instytucji, specjalizujących się w obronie dzieci przed pornografią, ochronie wolności słowa w Internecie czy swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej, wniosek ten spotkał się z aprobatą przedstawicieli pozostałych partii tworzących obecnie koalicję rządową. Za odrzuceniem projektu zagłosowało aż 16 posłów, a za dalszym procedowaniem – tylko 7. Projekt trafi teraz na posiedzenie plenarne Sejmu – jego sprawozdawcą został poseł Łukasz Osmalak (Polska 2050).

Przeciwnicy projektu obywatelskiego argumentują, że – ich zdaniem – podpisy 200 tys. obywateli można zignorować, ponieważ w międzyczasie rząd ogłosił prace nad projektem rządowym, również regulującym zagadnienie dostępu małoletnich do treści pornograficznych. Projekt rządowy budzi jednak znacznie większe kontrowersje niż projekt obywatelski. Początkowo – w odróżnieniu od projektu obywatelskiego – miał on dotyczyć nie tylko „treści pornograficznych”, ale szeroko rozumianych „treści szkodliwych”. Żadne z tych pojęć nie zostało jednak zdefiniowane w rządowym projekcie ustawy, co spotkało się z krytyką niemal wszystkich spośród 17 uczestników wysłuchania publicznego, zorganizowanego dokładnie rok temu przez Ministerstwo Cyfryzacji. W wysłuchaniu tym brał udział także Instytut Ordo Iuris, który złożył także swoje opinie zarówno w odniesieniu do pierwszej wersji projektu w marcu, jak i do drugiej wersji projektu w październiku, a także opublikował analizę porównującą ze sobą oba projekty (obywatelski i rządowy). Ostatecznie w październiku z projektu rządowego zostały usunięte odniesienia do „treści szkodliwych” innych niż „treści pornograficzne”. Drugie z tych pojęć wciąż nie jest jednak jasno zdefiniowane w projekcie, co stanowi jego fundamentalną wadę.

Bez precyzyjnej definicji, o tym, co jest, a co nie jest „treścią pornograficzną”, będzie musiał każdorazowo rozstrzygać sąd w oparciu np. o opinie biegłych, co dramatycznie wydłużyłoby wdrażanie nowego systemu ochrony małoletnich i wydaje się rażąco sprzeczne z zasadą pewności prawa. Tymczasem projekt obywatelski taką precyzyjną definicję od samego początku zawiera – nawiązuje ona do art. 9 ust. 2 Konwencji Rady Europy o zapobieganiu cyberprzestępczości z dnia 23 listopada 2001 r., która obowiązuje także w Polsce od 1 czerwca 2015 r. Wcześniej nawiązywało do niej także Stowarzyszenie Twoja Sprawa w 2019 r. Aprobatę dla takiej definicji wyraziło także sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, podkreślając jej zgodność z prawem unijnym w swojej opinii z 26 lutego 2025 r. Mimo to, minister Michał Gramatyka wyśmiewał tę definicję w mediach społecznościowych bezpośrednio po posiedzeniu komisji.

Przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris – członek Zarządu adw. Rafał Dorosiński oraz starszy analityk adw. Nikodem Bernaciak – jeszcze tego samego dnia wzięli udział w konferencji prasowej zorganizowanej przez członków komisji, podczas której sprzeciwili się takiemu postępowaniu z projektem podpisanym przez 200 tys. Polaków i zaapelowali do parlamentarzystów o odrzucenie wniosku komisji. Podkreślili zasadność kontynuowania prac nad tym projektem, wskazując na kluczowe elementy tych regulacji, świadczące o jego przewadze w tych obszarach nad projektem rządowym.

– Uniemożliwienie dyskusji i chęć odrzucenia projektu podpisanego przez 212 tysięcy obywateli, w sytuacji, gdy rząd przez ponad rok nie dał rady przekazać posłom swojego projektu, to przejaw arogancji władzy. Tym bardziej, że możliwym było zaczekanie na projekt rządowy i procedowanie obu projektów łącznie. Apelujemy do Sejmu o dalsze procedowanie projektu obywatelskiego – podkreśla adw. Rafał Dorosiński, przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Narkotykowi Pornografii”.

Milowy krok w pracach nad ustawą o ochronie dzieci przed pornografią. Komitet wzywa posłów do dalszego procedowania

Przedstawiciele komitetu zaproponowali trzy poprawki, które mają na celu dostosowanie treści projektu do oczekiwań Komisji Europejskiej oraz do zmian, które miały miejsce w polskim porządku prawnym od sformułowania pierwotnej treści projektu w sierpniu 2024 r.

Komitet inicjatywy ustawodawczej „Stop Narkotykowi Pornografii” złożył dzisiaj do Marszałka Sejmu pismo wzywające do niezwłocznego dalszego procedowania obywatelskiego projektu ustawy po upływie okresu zawieszenia nałożonego przez Komisję Europejską.

Przedstawiciele komitetu zaproponowali trzy poprawki, które mają na celu dostosowanie treści projektu do oczekiwań Komisji Europejskiej oraz do zmian, które miały miejsce w polskim porządku prawnym od sformułowania pierwotnej treści projektu w sierpniu 2024 r.

Zmiany wprowadzają różne procedury względem z jednej strony podmiotów mających siedzibę w Polsce i poza Unią Europejską, a z drugiej strony wobec podmiotów mających siedzibę w innych krajach UE. Tym samym upodobnią projekt obywatelski do rozwiązań przyjętych przez Francję w maju 2024 r., które otrzymały akceptację Komisji Europejskiej.

Projekt powinien zostać teraz pilnie rozpatrzony przez obradujące wspólnie Komisję Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisję do Spraw Dzieci i Młodzieży.

PRZECZYTAJ LIST ORAZ TREŚĆ POPRAWEK

Przedstawiciele komitetu inicjatywy ustawodawczej „Stop Narkotykowi Pornografii” przekazali Marszałkowi Sejmu pismo z wnioskiem o jak najszybsze procedowanie obywatelskiego projektu ustawy chroniącej nieletnich przed treściami pornograficznymi. 29 stycznia zakończył się trzymiesięczny okres zawieszenia (zasada standstill) nałożony przez Komisję Europejską we wrześniu 2025 r. na obywatelski projekt ustawy (druk sejmowy nr 1006) złożony w Sejmie 20 grudnia 2024 r. wraz z podpisami 212 tysięcy polskich obywateli. W trakcie tych 4 miesięcy Polska nie mogła procedować dalej projektu obywatelskiego – swoje uwagi w procedurze Technical Regulations Information System (TRIS, numer powiadomienia: 2025/0545/PL) do projektu zgłosili w tym czasie przedstawiciele Komisji Europejskiej (17 grudnia 2025 r.), którzy zwrócili uwagę na konieczność dostosowania przepisów do unijnej dyrektywy z 8 czerwca 2000 r. Poprawki napłynęły również od rządu Włoch (29 grudnia 2025 r.), który wskazał na podobieństwo projektowanych rozwiązań do przepisów włoskiego rozporządzenia z 8 kwietnia 2025 r. Właśnie z powodu trwania tej procedury, 18 grudnia 2025 r., na wspólnym posiedzeniu sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży, zapadła decyzja o wydłużeniu terminu na przedłożenie sprawozdania o projekcie obywatelskim. Teraz jednak, skoro 4-miesięczny okres zawieszenia już się zakończył, komisje powinny pilnie zająć się projektem obywatelskim.

W celu dostosowania treści projektu do oczekiwań Komisji Europejskiej, przedstawiciele komitetu złożyli w czwartek 5 lutego 2026 r. pismo do Marszałka Sejmu z prośbą o pilne przyjęcie przez posłów poprawek do projektu ustawy sięgających do rozwiązań francuskich. Francja przed niemal 6 laty przyjęła ustawę z 30 lipca 2020 r., której przepisy przewidywały uniemożliwianie dostępu małoletnich do treści pornograficznych w Internecie. Przepisy te, wraz z dekretem wykonawczym z 7 października 2021 r., zostały jednak zakwestionowane m.in. przez portale pornograficzne z siedzibą w Czechach, które utrzymywały, jakoby ustawa, w odniesieniu do podmiotów mających siedzibę w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej, była niezgodna z unijną zasadą swobody świadczenia usług. Orzeczeniem z 17 października 2024 r. Sąd Apelacyjny w Paryżu zwrócił się o rozpoznanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Rzecznik Generalny TSUE Maciej Szpunar wydał opinię z 18 września 2025 r. (która w praktyce stanowi podstawę przyszłego wyroku TSUE), w której przyznał rację czeskim podmiotom. W międzyczasie jednak, Francja znowelizowała swoje przepisy, uchwalając ustawę z 21 maja 2024 r. o bezpieczeństwie i regulacji przestrzeni cyfrowej (Sécurité et Régulation de l’Espace Numérique, SREN), która pomyślnie przeszła procedurę TRIS (numer powiadomienia: 2023/0632/FR), w odróżnieniu od poprzednich przepisów, zyskując akceptację Komisji Europejskiej. Istotą francuskiej nowelizacji z 2024 r. jest zróżnicowanie zakresów stosowania ustawy do podmiotów mających siedzibę we Francji lub poza Unią Europejską (bezwarunkowo) oraz do podmiotów mających siedzibę w innym niż Francja państwie członkowskim Unii Europejskiej (warunkowo, zgodnie z procedurą opisaną w art. 3 ust. 4 lit. a i b oraz art. 3 ust. 5 wspomnianej dyrektywy z 8 czerwca 2000 r.). Na zasadność oparcia regulacji polskich na rozwiązaniach francuskich wskazało także niedawno polskie Ministerstwo Cyfryzacji w piśmie z dnia 20 stycznia 2026 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich (znak: DT.WPKE.400.9.2024), podkreślając, że „obecnie obowiązujące rozwiązania przewidujące ograniczenie dostępu do treści pornograficznych przez dzieci we Francji, pozytywnie zakończyły proces notyfikacji”.

Pozostałe poprawki dotyczą dostosowania przepisów projektowanej ustawy do zmiany, która miała miejsce w polskim porządku prawnym już po rozpoczęciu zbiórki podpisów pod projektem obywatelskim – wejścia w życie 10 listopada 2024 r. nowej ustawy – Prawo komunikacji elektronicznej, zastępującej dotychczas obowiązującą ustawę – Prawo telekomunikacyjne, której brzmienie miało zostać zmienione zgodnie z założeniami pierwotnej wersji projektu. Aż do tej pory komitet nie miał możliwości zmiany brzmienia jakiegokolwiek fragmentu projektu – nie posiadał on takich kompetencji zgodnie z art. 36 ust. 1c Regulaminu Sejmu, który uniemożliwia składanie autopoprawek do projektów obywatelskich.

Oprócz projektu obywatelskiego, przedmiotem prac wciąż jest także rządowy projekt o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie (numer z wykazu: UD 179) – zapowiadany przez Ministerstwo Cyfryzacji już od grudnia 2024 r., jednak nieustannie przesuwany w czasie; obecnie zakładany termin zakończenia prac na etapie rządowym to „drugi kwartał 2026 r.”. Instytut Ordo Iuris brał udział w procesie konsultacji publicznych tego projektu – uczestniczył w wysłuchaniu publicznym, składając swoje opinie zarówno w odniesieniu do pierwszej wersji projektu w marcu, jak i do drugiej wersji projektu w październiku – oraz opublikował analizę porównującą je ze sobą. Tymczasem projekt obywatelski, w odróżnieniu od rządowego, posiada jasną definicję „treści pornograficznych” i jest już na etapie prac sejmowych. Z tego względu wskazane jest priorytetowe przejście do prac właśnie nad tym projektem i niezwłoczne przyjęcie go przez Sejm, ponieważ szkody związane ze zbyt łatwym dostępem małoletnich do treści pornograficznych w Internecie pogłębiają się z każdym kolejnym dniem.

– Zakończenie procedury notyfikacyjnej projektu ponownie otwiera drogę do dalszych prac legislacyjnych. Przygotowane przez nas poprawki do projektu obywatelskiego uwzględniają uwagi Komisji Europejskiej i w ten sposób przywracają Sejmowi kluczową rolę w dalszym procedowaniu ustawy. Perspektywa stworzenia skutecznego systemu ochrony dzieci przed treściami pornograficznymi jest dziś bliższa niż kiedykolwiek wcześniej – podkreśla adw. Rafał Dorosiński, przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Narkotykowi Pornografii.

Od przyszłego roku Wielka Brytania zamierza blokować dzieciom dostęp do pornografii online. W Polsce wciąż trwa zbiórka podpisów.

Debata nad potrzebą blokowania dzieciom i młodzieży dostępu do pornografii w Internecie trwa w Wielkiej Brytanii od wielu lat. Brytyjczycy chcieli dać światu przykład i jako pierwsi wprowadzić prawdziwą weryfikację wieku na stronach z takimi treściami. Nie udało się, ponieważ ustawa o gospodarce cyfrowej z 2017 r., która m.in. miała taką weryfikację narzucić serwisom pornograficznym, nigdy nie została w tym zakresie zastosowana. W międzyczasie tematem zajęły się inne kraje. Jednakże od stycznia w całym Zjednoczonym Królestwie wchodzą w życie nowe wymogi dla serwisów pornograficznych dostępnych na terenie tego kraju – teraz na mocy nowej ustawy o bezpieczeństwie online (Online Safety Act) z 2023 r. Czy i tym razem lobby pornograficzne okaże się silniejsze od woli brytyjskiego ustawodawcy? Wydaje się na szczęście, że nie.

W Polsce też były zapowiedzi zmiany prawa na lepsze, które z niewiadomych powodów spełzły na niczym. O powodach takiego stanu rzeczy mówi dziś otwarcie ówczesna minister rodziny i polityki społecznej w rządzie premiera Morawieckiego. Marlena Maląg powiedziała niedawno, że „niestety wpływy różnych środowisk spowodowały, że ustawa ta została zablokowana”. 

Jednakże obecnie pojawiła się nowa szansa: w tej chwili trwa zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie. Będą one zbierane do połowy grudnia, gdyż 23 grudnia mija termin na złożenie w Sejmie minimum 100 tysięcy podpisów. Jak przekonują przedstawiciele komitetu obywatelskiego, wspieranie tej inicjatywy to najlepszy prezent dla polskich dzieci i nastolatków, jaki mogą dostać pod choinkę. Badanie NASK opublikowane w 2022 r. pokazuje bowiem, że aż jedna czwarta polskich nastolatków jest uzależniona od oglądania takich treści, a liczne badania naukowe pokazują, jak destrukcyjne dla rozwoju młodego człowieka może być uzależnienie od pornografii. Naukowcy porównują je często do zażywania twardych narkotyków, stąd hasło „Stop Narkotykowi Pornografii” używane do trwającej w Polsce zbiórki podpisów (szczegóły i karty do zbiórki dostępne są na stronie StopNarkotykowiPornografii.pl).

Porażająca statystyka oglądania pornografii u dzieci i nastolatków

Nie inaczej jest w Wielkiej Brytanii. Z raportów opublikowanych w styczniu i maju ub.r. przez komisarz do spraw dzieci Rachel de Souza wynika, że średni wiek pierwszego kontaktu brytyjskiego dziecka z pornografią to 13 lat (w Polsce to niespełna 11 lat). Aż 27% brytyjskich dzieci widzi pornografię pierwszy raz w wieku 11 lat i 10% w wieku 9 lat. „Młodzi ludzie mówili o nieznośnej presji oglądania ostrej pornografii, nawet jeśli tego nie chcą, w której często przedstawia się poniżające akty i przemoc wobec kobiet”, napisała Rachel de Souza w raporcie. Z przeprowadzonego na cele tego raportu badania wśród nastolatków wynikało, że prawie połowa (48%) chłopców, których przepytano, celowo oglądała pornografię dwa lub więcej razy w ciągu dwóch tygodni poprzedzających badanie, w porównaniu do 31% dziewcząt. Jedna piąta chłopców (21%) celowo oglądała pornografię online codziennie lub częściej w ciągu tych dwóch tygodni, w porównaniu do 7% dziewcząt. Z ww. raportu NASK opublikowanego w 2022 r. wiemy niestety, że w Polsce statystyka wygląda podobnie. 

Aby się temu zjawiskowi przeciwstawić, brytyjski ustawodawca uwzględnił właśnie potrzebę wprowadzenia obowiązkowej weryfikacji wieku przed dostępem do stron zawierających treści pornograficzne w ustawie o bezpieczeństwie online przyjętej w 2023 roku.

Konsultacje społeczne w sprawie wytycznych opublikowanych w grudniu ub.r. przez urząd nadzoru mediów Ofcom będą trwać do 9 stycznia 2025 r., a więc nie znamy jeszcze ostatecznych wymogów, które będą stawiane serwisom pornograficznym. Natomiast wiemy, że od lipca 2025 r. wszystkie takie serwisy będą musiały mieć już wdrożone skuteczne mechanizmy weryfikacji wieku. Tym serwisom, które się nie zastosują do wymogów Ofcom albo w przypadku których urząd ten uzna, że wprowadzone przez nie mechanizmy weryfikacji wieku nie spełniają kryteriów skuteczności i odporności na oszustwa, będzie groziła blokada dostępu na terenie całego Zjednoczonego Królestwa. Dodatkowo, właściciele tych stron będą podlegali karom finansowym o wartości nawet 10% ich rocznych przychodów na całym świecie i zostaną objęci zakazem prowadzenia wszelkiej działalności gospodarczej w Wielkiej Brytanii.

O ile nie znamy ostatecznej wersji wymogów, które będą stawiane przez Ofcom, znamy ich wstępną wersję i wiemy, że wymogi będą ewoluowały w miarę rozwoju technologii. Wiemy też, że wymogi Ofcom są dość podobne do tych opublikowanych w październiku br. przez jego francuski odpowiednik, Arcom, w ramach francuskiej ustawy z maja 2024 r., zabezpieczającej i regulującej przestrzeń cyfrową. I tak, Ofcom podaje w swoich wstępnych wytycznych, jako przykłady metod, które będzie mógł uznawać za skuteczne, wykorzystywanie informacji bankowych, dowodów ze zdjęciem (z autentyfikacją użytkownika stojącego przed komputerem), kart kredytowych (z wykluczeniem kart, których właścicielami mogą być też osoby małoletnie), portfeli elektronicznych, informacji o zdjęciu filtru wieku przez operatora telefonii komórkowej (co jest tylko możliwe dla użytkowników pełnoletnich) oraz ocenę wieku twarzy osoby stojącej przed komputerem (przez systemy automatyczne wykorzystujące sztuczną inteligencję). Aby zapewnić rzetelną weryfikację wieku, Ofcom podaje przykład rozpoznawania twarzy z marginesem błędu +/- 7 lat, gdzie w przypadku osób, dla których system ocenia wiek na maksymalnie 25 lat, potrzebny jest drugi dowód wieku, np. za pomocą dokumentu ze zdjęciem.

Wszelkie wskazówki podane na stronie serwisu z treściami pornograficznymi, a ułatwiające pomijanie procesu weryfikacji wieku, będą skutkowały tym, że Ofcom uzna taki serwis za łamiący ustawę o bezpieczeństwie online, nałoży na niego karę i nakaże brytyjskim dostawcom Internetu jego blokowanie.

Warto też zauważyć, że podobnie jak we Francji, bezpieczeństwo danych i ochrona prywatności użytkowników są integralną częścią opublikowanych przez urzędy nadzoru wymogów, zgodnie zresztą z przyjętymi ustawami. Oznacza to między innymi, że zapytania wysyłane np. do banków czy do operatorów sieci komórkowych, nie mogą ujawniać, czego zapytanie dotyczy. Dane nie mogą też być gromadzone, a weryfikacja wieku powinna być prowadzona przy każdym nowym wejściu na daną stronę z treściami pornograficznymi.

Jeśli chodzi o Europę, podobne prawo jak w Wielkiej Brytanii przyjęto nie tylko we Francji, ale także we Włoszech (w 2023 r.), gdzie urząd nadzoru mediów Agcom opublikował podobne wytyczne we wrześniu, dając serwisom z treściami pornograficznymi pół roku na wprowadzenie mechanizmów skutecznej weryfikacji wieku. Po drugiej stronie Atlantyku, obowiązek skutecznej weryfikacji wieku funkcjonuje już w kilkunastu stanach USA, a kolejne przymierzają się do tego samego. W sąsiedniej Kanadzie trwają ożywione dyskusje na ten temat. W Australii przyjęto w listopadzie br. ustawę zakazującą korzystanie z mediów społecznościowych przez dzieci do lat 16, co zmusi też właścicieli takich platform do wprowadzenia mechanizmów weryfikacji wieku. Co się tyczy pornografii, na mocy australijskiej ustawy z 2021 roku o bezpieczeństwie online, obowiązek weryfikacji wieku wchodzi w życie w przyszłym roku, tak jak w przypadku brytyjskim.

Czy Polska będzie następna? O tym mogą właśnie zadecydować polscy obywatele podpisując się pod obywatelskim projektem ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie, wykorzystując w tym celu karty do zbiórki podpisów dostępne na stronie StopNarkotykowiPornografii.pl

Im więcej podpisów, tym większy będzie nacisk na polskich polityków, aby tym razem nie ulegli „wpływom różnych środowisk”, o których mówi minister Maląg. Badania opinii publicznej pokazują bowiem, że aż 90% polskich obywateli podpisuje się pod postulatem zablokowania dzieciom dostępu do wszelkiej pornografii online. Czas zatem działać!

Olivier Bault – dyrektor Komunikacji Ordo Iuris

Coraz więcej stanów USA żąda prawdziwej weryfikacji wieku na stronach z pornografią. W Polsce też można to zrobić

Tekst został pierwotnie opublikowany w serwisie Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Autor: Olivier Bault (Instytut Ordo Iuris)

Temat był przez wiele lat zaniedbany. Uważano, że nie da się blokować dostępu do treści pornograficznych w Internecie, nie naruszając prywatności użytkowników. Jednakże dzięki rozwojowi technologicznemu, jest to dziś możliwe. Można już zobaczyć, jak to działa w piętnastu stanach USA, gdzie ustawy narzucające serwisom z takimi treściami weszły w życie w 2023 lub 2024 roku. W czterech innych stanach, stosowne ustawy zostały też przyjęte i mają wejść w życie w przyszłym roku, a jeszcze więcej stanów przymierza się do tego, co rodzi dyskusję, aby taki wymóg wpisać do prawa federalnego. Luizjana utorowała drogę takim działaniom dzięki ustawie przyjętej w 2022, która weszła w życie 1 stycznia 2023 r.

Dla porównania, w Europie podobne prawo zostało przyjęte na razie tylko we Francji (patrz: Francja zaczyna blokować serwisy pornograficzne bez weryfikacji wieku, w Polsce trwa zbiórka podpisów), Włoszech i Wielkiej Brytanii. Po naszej stronie Atlantyku również stało się to w 2023 i 2024 roku. 

W Polsce z kolei, do połowy grudnia trwać będzie zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, który, jeśli trafi i zostanie przyjęty przez Sejm i Senat, wprowadzi obowiązek skutecznej weryfikacji wieku. Jest więc szansa, że Polska dołączy do europejskiej czołówki już w przyszłym roku.

Warto przy tym zauważyć, że krajowe lub stanowe blokady można omijać, korzystając z serwera VPN, choć takie usługi z opcją wyboru konkretnych krajów, przez które możemy przeglądać Internet, są zwykle płatne. Z tego powodu właśnie, im więcej krajów przyjmie takie prawo, tym trudniej będzie mechanizmy weryfikacji omijać. To też powód, dla którego w Ameryce trwa debata, czy nie należałoby podobne restrykcje wprowadzić na szczeblu federalnym. Podobnie w Europie, gdzie takie dyskusje mają miejsce na szczeblu Unii Europejskiej. Nie wiadomo jednak, czy na dzień dzisiejszy jest szansa na to, aby znalazła się w Unii wystarczająca większość, aby wprowadzić naprawdę skuteczne mechanizmy weryfikacji wieku. Dlatego też, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, póki co pojawia się możliwość, aby na poziomie krajowym polepszyć sytuację. 

Bowiem pomimo możliwości omijania krajowych blokad serwisów udostępniających dzieciom i młodzieży treści pornograficzne, warto takie restrykcje wprowadzać, gdyż głównym zagrożeniem dla młodych użytkowników Internetu, jest niczym nieskrępowany dostęp do takich treści. A w dzisiejszych czasach narażeni są oni na kontakt z bardzo ostrą pornografią, przedstawiającą niezwykle perwersyjne zachowania seksualne, pełne przemocy i poniżania drugiego człowieka.

Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, badanie Common Sense opublikowane w 2022 r. pod tytułem „Teens and Pornography” pokazało, że przy powszechnej dostępności pornografii online, średnia wieku dzieci, które pierwszy raz stykają się z pornografią wynosi 12 lat ( w Polsce jest to niecałe 11 lat wg badania NASK opublikowanego w tym samym roku). To oczywiście średnia i jak pokazuje amerykańskie badanie, aż 15% dzieci amerykańskich styka się z pornografią w Internecie zanim ukończy 10 lat. Co więcej, badanie Common Sense pokazuje, że wśród nastolatków identyfikujących się ze społecznością „LGBTQ+” odsetek tych, którzy przyznają się do oglądania pornografii sięga 66%, wobec 39% wśród tych deklarujących skłonności heteroseksualne. Ponadto, 44% nastolatków przyznaje się do celowego oglądania pornografii, podczas gdy 58% twierdzi, że zdarzyło im się trafić przypadkowo na takie treści w Internecie. Wśród tych 44% nastolatków, którzy przyznawali się do celowego oglądania treści pornograficznych, 71% powiedziało ankieterom, że oglądało pornografię co najmniej raz w ostatnich 7 dniach. W przedziale wiekowym 12-14 lat, odsetek ten sięgał nawet 75%. Choć do regularnego oglądania pornografii w tej ankiecie przyznało się „tylko” 59% tych, co mówili, że na pornografię online trafili celowo. Oznacza to, że jedna czwarta dzieci i nastolatków w przedziale wiekowym 10-17 lat w Ameryce regularnie ogląda pornografię – podobnie zresztą jak w Polsce.

Pornografia jest szkodliwa, szczególnie dla dzieci i młodzieży

Jak można przeczytać na portalu Amerykańskiego Kolegium Pediatrów (American College of Pediatricians) w artykule pod tytułem „Wpływ pornografii na dzieci”:

Dostępność i korzystanie z pornografii stało się niemal wszechobecne wśród dorosłych i nastolatków. Konsumpcja pornografii wiąże się z wieloma negatywnymi, emocjonalnymi, psychologicznymi, socjologicznymi i fizycznymi skutkami zdrowotnymi. Obejmują one zwiększone wskaźniki depresji, lęku, zachowań agresywnych, młodszego wieku debiutu seksualnego, rozwiązłości seksualnej, zwiększonego ryzyka ciąży nastolatek, wykorzystywania seksualnego dzieci, handlu seksualnego i zniekształconego obrazu relacji między mężczyznami i kobietami. W przypadku dorosłych pornografia skutkuje zwiększonym prawdopodobieństwem rozwodu, co jest również szkodliwe dla dzieci. American College of Pediatricians wzywa pracowników służby zdrowia do informowania pacjentów i ich rodzin o zagrożeniach związanych z korzystaniem z pornografii oraz do oferowania zasobów zarówno w celu ochrony dzieci przed oglądaniem pornografii, jak i leczenia osób cierpiących z powodu jej negatywnych skutków.

Dlatego też w USA obowiązek prawdziwej i skutecznej weryfikacji wieku wprowadziły już w życie Alabama, Arkansas, Idaho, Indiana, Kansas, Kentucky, Karolina Północna, Luizjana, Missisipi, Montana, Nebraska, Oklahoma, Teksas, Utah, Wirginia, a w przyszłym roku takie prawo ma wejść w życie na Florydzie, w Georgii, w Karolinie Południowej i w Tennessee. Choć przeważają tu stany rządzone przez Republikanów, nie można mówić, że chęć chronienia dzieci przed dostępem do pornografii jest jedynie postulatem tej prawicowej, „purytańskiej” Ameryki. Nawet w ultralewicowej Kalifornii trwają prace nad takim ustawodawstwem. Zresztą, na prawicy też można słyszeć głosy, jakoby narzucanie obowiązku prawdziwej weryfikacji wieku było zamachem na wolność słowa i zagrożeniem dla życia prywatnego obywateli.

Jak to działa w Luizjanie?

Skoro takie prawo jako pierwsze weszło w życie w stanie Luizjana, warto przypatrzeć się, jak ono w rzeczywistości działa. Trzeba po pierwsze powiedzieć, że w przypadku Luizjany, obowiązek weryfikacji wieku każdego użytkownika w momencie, kiedy próbuje otwierać stronę internetową, dotyczy wszystkich serwisów zawierających co najmniej jedną trzecią treści szkodliwych dla osób małoletnich. Pod tą definicją mieszczą się m.in. wszystkie treści o charakterze pornograficznym. Inną specyfiką tego stanu jest to, że prawo Luizjany daje każdej osobie poszkodowanej (np. rodzicom dzieci, które natrafiłyby na takie treści) prawo do pozwania właściciela serwisu bez prawdziwej weryfikacji wieku. W realiach amerykańskich, nawet tylko niewielka liczba pozwów sądowych może szybko doprowadzić przedsiębiorcę do ruiny, a co dopiero jeśli każdy mieszkaniec Luizjany ma usankcjonowaną w prawie możliwość żądania odszkodowań od każdego serwisu internetowego z pornografią, na który osoba nie mająca skończonych 18 lat może wejść bez większej trudności. To także sędzia decyduje, czy dany serwis zawierał 1/3 lub więcej treści szkodliwych dla dzieci. Warto tu też zauważyć, że media społecznościowe były także na celowniku autorów Ustawy nr 440 z 2022 r. I tak, media społecznościowe muszą stosować komercyjnie „rozsądne” metody weryfikacji wieku, wykorzystujące wydane przez rząd dokumenty tożsamości lub publiczne czy prywatne dane transakcyjne w celu weryfikacji wieku posiadaczy kont, a osoby poniżej 18 lat muszą uzyskać wyraźną zgodę rodziców na tworzenie i utrzymywanie kont w mediach społecznościowych.

Wydział Ochrony Publicznej Luizjany posiada wyłączne uprawnienia w zakresie egzekwowania prawa i narzucania standardów weryfikacji wieku. Może on nakładać kary finansowe do 2,5 tys. dolarów za każde naruszenie i rozpocząć postępowanie egzekucyjne przeciwko platformom, które nie usuną naruszeń w ciągu 45 dni. Sądy mogą natomiast orzekać dodatkowe kary i zażądać dowolnych działań od właścicieli tych serwisów oraz przyznawać dowolne odszkodowania osobom poszkodowanym (np. rodzicom dzieci, które oglądały treści pornograficzne na nieodpowiednio zabezpieczonych stronach).

Anonimowa weryfikacja wieku przez podmiot trzeci

Weryfikacja wieku użytkowników łączących się z terenu Luizjany musi bazować na dokumencie tożsamości lub na „danych transakcyjnych” osoby (np. dane z karty bankowej lub dane z historii transakcji typu kredyty czy inne). Przykładowo, jeden z większych portali pornograficznych korzysta z usług serwisu LA Wallets, który posługuje się elektronicznymi prawami jazdy stanu Luizjana, aby zapewnić skuteczną lecz anonimową weryfikację wieku swoich użytkowników. Anonimowość jest zapewniona tym, że LA Wallets nie ujawnia celu weryfikacji wieku, wysyłając kwerendy do bazy elektronicznych praw jazdy (dana kwerenda nie musi być związana z chęcią wejścia na stronę zawierającą treści pornograficzne, gdyż LA Wallets generuje kwerendy w różnych celach) i nie zachowuje danych uzyskanych w procedurze weryfikacji wieku. Internauta musi zatem przejść tę samą weryfikację za każdym razem, gdy chce korzystać z serwisu zawierającego pornografię.

Z sąsiedniego Teksasu ten sam portal wycofał się, blokując dostęp dla wszystkich użytkowników z adresem IP w tym stanie, po tym, jak prokurator generalny wszczął postępowanie sądowe z powodu braku skutecznej weryfikacji wieku na jego stronach. „Zamiast przestrzegać prawa Teksasu wymagającego od dostawców obscenicznych materiałów seksualnych wprowadzenia systemów weryfikacji wieku, firma ta natychmiast prezentuje nieletnim, którzy uzyskują dostęp do jej witryn internetowych, treści pornograficzne” – zarzucił właścicielom tego znanego portalu prokurator generalny Teksasu w komunikacie prasowym zapowiadającym pozew.

Można? – Można.

W Polsce też można, ale trzeba najpierw zebrać minimum 100 tysięcy podpisów pod obywatelskim projekt Ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie oraz o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne. Szczegóły akcji, projekt ustawy i formularze do zbierania podpisów można znaleźć na stronie StopNarokotykowiPornografii.pl.

Furtka dla legalizacji pornografii dziecięcej – projekt traktatu ONZ o cyberprzestępczości

• W obliczu dynamicznego rozwoju technologii informacyjno-komunikacyjnych oraz rosnącej liczby przestępstw popełnianych w cyberprzestrzeni, konieczne stało się stworzenie międzynarodowego instrumentu prawnego, który zapewniłby skuteczną współpracę państw w zwalczaniu tego zjawiska. 

• W odpowiedzi na te wyzwania, powołany ad hoc komitet Zgromadzenia Ogólnego do spraw opracowania traktatu ONZ o cyberprzestępczości przyjął projekt tekstu konwencji, potocznie zwanej Traktatem o cyberprzestępczości.

• Traktat, w ramach wyjątku, w art. 14 dopuszcza tworzenie symulowanej i wirtualnej pornografii dziecięcej, jeżeli nie przedstawia ona wizerunku istniejącego dziecka.

• Wyjątki zawarte w traktacie mogą być wykorzystywane przez przestępców do ukrywania swojej działalności i utrudnić pracę organów ścigania.

• Różne interpretacje przepisów traktatu mogą natomiast utrudniać współpracę między państwami w walce z cyberprzestępczością.

• Traktat w obecnej formie stanowi nie stanowi wystarczającej ochrony dla dzieci i przeciwdziałania przestępstwom cyfrowym, a zatem powinien zostać poprawiony lub odrzucony.

Skutecznie ścigać cyberprzestępców

Komitet ONZ ds. opracowania traktatu o cyberprzestępczości przyjął projekt tekstu konwencji pt. „Wzmocnienie współpracy międzynarodowej w celu zwalczania niektórych przestępstw popełnianych za pomocą systemów technologii informacyjno-komunikacyjnych oraz w celu wymiany dowodów w formie elektronicznej dotyczących poważnych przestępstw”. Oczekuje się, że traktat zostanie formalnie przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne przed końcem 2024 r. i będzie gotowy do podpisania przez państwa. Wejdzie w życie po ratyfikacji przez czterdzieści krajów.

Głównym motywem stojącym za opracowaniem traktatu była potrzeba stworzenia wspólnych standardów międzynarodowych w walce z cyberprzestępczością. Dotychczasowe instrumenty prawne okazywały się niewystarczające, aby skutecznie przeciwdziałać transgranicznemu charakterowi tych przestępstw. Traktat ma na celu wypełnić tę lukę i zapewnić bardziej efektywną współpracę między państwami w zakresie ścigania cyberprzestępców oraz wymiany dowodów elektronicznych.

Celem dokumentu jest wzmocnienie współpracy międzynarodowej w celu zwalczania niektórych przestępstw popełnianych za pomocą systemów technologii informacyjno-komunikacyjnych oraz w celu wymiany dowodów w formie elektronicznej dotyczących poważnych przestępstw. Obejmuje to m.in.:

  • ustanowienie wspólnych definicji kluczowych pojęć, takich jak „cyberprzestępstwo” czy „dane osobowe”,
  • określenie obowiązków państw w zakresie zapobiegania i zwalczania cyberprzestępczości,
  • ułatwienie transgranicznej współpracy organów ścigania w zakresie śledztw i postępowań karnych,
  • wymianę informacji i najlepszych praktyk między państwami.

Traktat nakłada na państwa szereg obowiązków, które mają na celu zapewnienie skutecznej walki z cyberprzestępczością. Artykuł 8 zobowiązuje państwa do przyjęcia odpowiednich środków prawnych kryminalizujących określone rodzaje cyberprzestępstw. Artykuł 9 nakłada obowiązek zapewnienia współpracy między organami ścigania, a art. 11 zobowiązuje państwa do udzielania sobie wzajemnej pomocy prawnej w sprawach dotyczących cyberprzestępczości.

Legalizacja pornografii dziecięcej?

Liczne kontrowersje w środowisku międzynarodowym wzbudziła treść artykułu 14 nowego traktatu, dotyczącego przestępstw związanych z niegodziwym traktowaniem dzieci w celach seksualnych w Internecie lub materiałami przedstawiającymi seksualne wykorzystywanie dzieci.

Traktat w artykule 14 stanowi:

„1. Każde Państwo-Strona przyjmie takie środki ustawodawcze i inne, jakie okażą się konieczne do uznania za przestępstwa w jego prawie wewnętrznym następujących czynów popełnionych umyślnie i bezprawnie:

(a) Produkcja, oferowanie, sprzedaż, dystrybucja, transmisja, nadawanie, wyświetlanie, publikowanie lub udostępnianie w inny sposób materiałów przedstawiających niegodziwe traktowanie dzieci w celach seksualnych lub wykorzystywanie seksualne dzieci za pośrednictwem systemu technologii informacyjno-komunikacyjnych;

(b) pozyskiwanie, zamawianie lub uzyskiwanie dostępu do materiałów przedstawiających niegodziwe traktowanie dzieci w celach seksualnych lub ich seksualne wykorzystywanie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego;

(c) Posiadanie lub kontrolowanie materiałów przedstawiających niegodziwe traktowanie dzieci w celach seksualnych lub ich seksualne wykorzystywanie, przechowywanych w systemie teleinformatycznym lub na innym nośniku pamięci;

(d) finansowanie przestępstw określonych zgodnie z punktami (a) do (c) niniejszego ustępu, które Państwa-Strony mogą ustanowić jako odrębne przestępstwo”. 

Dalej, w ustępie 2 stwierdzono, że terminy „materiały przedstawiające niegodziwe traktowanie dzieci w celach seksualnych lub wykorzystywanie seksualne dzieci” obejmują materiały wizualne i mogą obejmować treści pisemne lub dźwiękowe, które przedstawiają, opisują lub reprezentują osobę poniżej 18 roku życia uczestniczącą w rzeczywistej lub symulowanej czynności seksualnej lub przebywającą w obecności osoby uczestniczącej w jakiejkolwiek czynności seksualnej. Dotyczy to również pokazywania osoby małoletniej, której „części seksualne” są pokazywane głównie w celach seksualnych lub poddawaną torturom albo okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karaniu, a taki materiał ma charakter seksualny. W kolejnym ustępie dodano zastrzeżenie, zgodnie z którym państwo-strona traktatu może wprowadzić wymóg, aby materiały te były ograniczone do treści, które przedstawiają, opisują lub reprezentują istniejącą osobę albo wizualnie przedstawiają niegodziwe traktowanie dzieci w celach seksualnych lub wykorzystywanie seksualne dzieci. Zatem nie dotyczyłoby to materiałów, które przedstawiają wizerunek dziecka stworzony np. za pomocą sztucznej inteligencji. 

Ponadto w ustępie 4 stwierdzono, że państwa mogą zezwolić na pewne formy pornografii dziecięcej. W tym przepisie czytamy, że „zgodnie ze swoim prawem wewnętrznym i mającymi zastosowanie zobowiązaniami międzynarodowymi, Państwa-Strony mogą podjąć kroki w celu dekryminalizacji” materiałów o treści seksualnej samodzielnie wytworzonych przez osoby małoletnie oraz ich przesyłania lub posiadania, „w przypadku, gdy przedstawione na nich zachowanie jest legalne zgodnie z prawem krajowym i gdy takie materiały są przechowywane wyłącznie do prywatnego i dobrowolnego użytku zaangażowanych osób”.

Jest to wyjątek opisany w pkt. 4, bo art. 14 zasadniczo penalizuje pornografię dziecięcą. Jednakże, artykuł 14, dotyczący materiałów przedstawiających dzieci, może prowadzić do sytuacji, w których dzieci będą wykorzystywane do produkcji i rozpowszechniania treści seksualnych. Regulacja ta została szeroko skrytykowana przez część Państw członkowskich ONZ, jak i organizacji pozarządowych.

Zakaz rozpowszechniania intymnych zdjęć

Z kolei w artykule 16 uregulowano kwestię niezgody na rozpowszechnianie intymnych zdjęć. Zgodnie z jego treścią:

„1. Każde Państwo-Strona przyjmie takie środki ustawodawcze i inne, jakie okażą się niezbędne do uznania za przestępstwa w jego prawie wewnętrznym, umyślnej i bezprawnej sprzedaży, dystrybucji, transmisji, publikacji lub udostępniania w inny sposób intymnego wizerunku osoby za pośrednictwem systemu technologii informacyjno-komunikacyjnych, bez zgody osoby przedstawionej na wizerunku.

2. Do celów ust. 1 niniejszego artykułu «intymny wizerunek» oznacza wizualne nagranie osoby w wieku powyżej 18 lat wykonane w jakikolwiek sposób, w tym fotografię lub nagranie wideo, które ma charakter seksualny, w którym części seksualne osoby są odsłonięte lub osoba jest zaangażowana w czynność seksualną, która była prywatna w momencie nagrania i w odniesieniu do której osoba lub osoby przedstawione zachowały uzasadnione oczekiwanie prywatności w czasie popełnienia przestępstwa.

3. Państwo-Strona może rozszerzyć definicję intymnych wizerunków, w stosownych przypadkach, na wizerunki osób, które nie ukończyły 18 roku życia, jeśli są one na tyle pełnoletnie, aby angażować się w aktywność seksualną zgodnie z prawem krajowym, a wizerunek nie przedstawia niegodziwego traktowania lub wykorzystywania dzieci”. 

W ustępie 4 z kolei słusznie uregulowano, że osoba, która nie ukończyła 18 lat i została przedstawiona na intymnym wizerunku, nie może wyrazić zgody na rozpowszechnianie intymnego wizerunku. Młode osoby często nie mają pełnej świadomości konsekwencji swoich działań i mogą nie być w stanie udzielić świadomej zgody na udostępnianie takich materiałów. Ponadto, intymne zdjęcia dzieci mogą być wykorzystywane do szantażu i wymuszeń, co może prowadzić do długotrwałych traum, które są nie do przewidzenia w wieku nastoletnim.

W projekcie podkreślono też, że państwa mają jurysdykcję w sprawach, które zostały popełnione na ich terytorium lub przez ich obywateli. Ponadto, państwa mogą również mieć jurysdykcję w innych przypadkach, takich jak przestępstwa, które wyrządziły szkodę na ich terytorium. W celu zapewnienia skutecznej implementacji traktatu, przewidziano utworzenie Konferencji Stron. Konferencja ta będzie odpowiedzialna za monitorowanie wdrażania traktatu, rozpatrywanie sporów oraz podejmowanie decyzji dotyczących dalszego rozwoju współpracy międzynarodowej w zakresie cyberprzestępczości.

Traktat przeciwko dzieciom

Postanowienia traktatu budzą obawy o możliwość nadużyć. Wyjątki określone w art. 14 mogą być wykorzystywane przez przestępców do tworzenia i rozpowszechniania szkodliwych treści, co może to utrudnić organom ścigania prowadzenie dochodzeń i tropienie przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci. Argument, że legalizacja pewnego rodzaju pornografii dziecięcej powstrzyma produkcję i dystrybucję „prawdziwej” pornografii dziecięcej jest nietrafiony. W rzeczywistości dostępność legalnej pornografii dziecięcej może napędzać popyt na bardziej jednoznaczne i szkodliwe treści. Nawet jeśli treści nie przedstawiają rzeczywistego dziecka, nadal pozostają społecznie szkodliwe.

Krytyka, która spadła na traktat dotyczy także innych kwestii. Organizacja Human Rigths Watch zwraca uwagę, że w traktacie przewiduje się, iż państwa będą wykorzystywać krajowe i transgraniczne uprawnienia do nadzoru w celu szeroko zdefiniowanej listy przestępstw, które mają jedynie minimalny związek z systemami technologii informacyjno-komunikacyjnych i wykraczają daleko poza zakres podstawowych przestępstw popełnianych w przestrzeni cyfrowej. Za przykład podano art. 23 dokumentu, który wymaga gromadzenia e-dowodów na temat bardzo szerokiego zakresu przestępstw, w tym także tych niekoniecznie powiązanych z systemami informatycznymi, co ułatwiłoby wykorzystywanie tej regulacji przez autorytarne rządy. Ponadto w traktacie wprowadzono także uprawnienie państw do współpracy w zakresie gromadzenia, uzyskiwania, przechowywania i udostępniania dowodów w formie elektronicznej „za każde poważne przestępstwo” zagrożone karą, której górna granica wynosi co najmniej cztery lata pozbawienia wolności.

Dostęp do pornografii stanowi bardzo istotny problem społeczny, z którym państwa mierzą się na całym świecie. Za około 2 miesiące serwisy internetowe udostępniające treści pornograficzne bez skutecznej i prawdziwej weryfikacji wieku użytkowników zostaną zablokowane we Francji. Problem ten dostrzega także społeczność międzynarodowa. Zgromadzenie Ogólne ONZ niejednokrotnie uznawało, że pornografia i przemoc stanowią zagrożenie dla kobiet i dzieci. Przykładowo, w Deklaracji Pekińskiej i Planie Działania podkreślono, że „obrazy przemocy wobec kobiet w mediach, w szczególności te, które przedstawiają gwałt lub niewolnictwo seksualne, a także wykorzystywanie kobiet i dziewcząt jako obiektów seksualnych, w tym pornografia, są czynnikami przyczyniającymi się do przemocy wobec kobiet i dzieci” (Deklaracja Pekińska 118). 

W odpowiedzi na ten problem, Instytut Ordo Iuris przygotował projekt ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie, którego celem jest wprowadzenie skutecznego mechanizmu wymuszającego na podmiotach udostępniających treści pornograficzne wprowadzenie weryfikacji wieku osób, które wchodzą na daną stronę. 

Julia Książek – analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris

Francja zaczęła blokować strony pornograficzne

Tekst został pierwotnie opublikowany w serwisie Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Autor: Olivier Bault (Instytut Ordo Iuris)

Pixabay

Za dwa miesiące Francja stanie się pierwszym krajem UE, gdzie serwisy internetowe, udostępniające treści pornograficzne bez prawdziwej i skutecznej weryfikacji wieku użytkowników, zostaną zablokowane na mocy decyzji urzędowej. Stanie się to dzięki nowemu prawu uchwalonemu przez francuski parlament w maju br. W Polsce podobne prawo może też zostać wkrótce uchwalone. Właśnie trwa zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem „Ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi oraz o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne”. Do zbiórki podpisów może dołączyć każdy. Karty do zbierania podpisów wraz ze wszelkimi potrzebnymi informacjami są dostępne na tej stronie.

Co ważne, Komitet ustawodawczy musi zebrać min. 100 tys. podpisów i złożyć je w Sejmie najpóźniej do 23 grudnia. W praktyce oznacza to, że został mniej więcej miesiąc na ich zebranie i odesłanie na adres podany na karcie. Zbiórka trwa od początku października, a im więcej podpisów uda się zebrać, tym większy będzie nacisk na posłów i senatorów, aby ustawę tę uchwalić.

Kwestia dostępu dzieci i młodzieży do treści pornograficznych online długo była ignorowana przez polityków, albo w najlepszym wypadku ich działania ograniczały się do pustych obietnic. Dotyczy to niestety wszystkich rządów, niezależnie od barw politycznych, jakie reprezentują. Tak naprawdę postulat blokowania dzieciom dostępu do pornografii nie jest ani prawicowy ani lewicowy, a każdy normalny rodzic wolałby, żeby jego dzieci takich treści nie oglądały.

Niestety, jak pokazują badania NASK prowadzone wśród polskich dzieci w 2021 r. (opublikowane w 2022 r.), co piąte dziecko w wieku 12-14 lat przyznaje się już do codziennego oglądania treści pornograficznych w swoich komputerach lub smartfonach, lub na urządzeniach rówieśników, a średnia wieku pierwszego kontaktu z takimi treściami to niespełna 11 lat. W starszych kategoriach wiekowych jest tylko gorzej. Na dodatek mówimy tu o pornografii z reguły bardzo ostrej, gdyż taka jej forma dominuje dziś w większości serwisów tego typu.

Statystyka w innych krajach nie wygląda lepiej. Francuski urząd nadzoru Arcom opublikował w ubiegłym roku badanie, z którego wynika, iż 30% francuskich internautów, którzy odwiedzają tego typu strony, ma mniej niż 18 lat. Pomimo ustawy z 2020 r., która nakłada obowiązek weryfikacji wieku, właściciele stron z takimi treściami wciąż zadawalają się tym, że użytkownik jednym klikiem odpowiada twierdząco na pytanie o ukończenie 18 lat. Co więcej, badanie Arcom pokazuje, że średni miesięczny czas oglądania treści pornograficznych wśród tych 2,3 milionów francuskich dzieci i nastolatków (600 tys. więcej niż w 2017 r.) odwiedzających tego rodzaju strony to 2 godziny i 12 minut wśród chłopców oraz 43 min. wśród dziewczyn. W wieku 12 lat, połowa francuskich chłopców co miesiąc odwiedza takie strony, a w przedziale wiekowym 16-17 lat zjawisko to dotyczy już dwóch trzecich chłopców.

Na bazie prawa uchwalonego w 2020 r. przez francuski parlament, w 2021 r. organizacje ochrony dzieci zaskarżyły 9 największych serwisów o udostępnianie pornografii dzieciom, ale dopiero w październiku br. Sąd Apelacyjny w Paryżu wydał prawomocny wyrok, na mocy którego nakazał krajowym dostawcom Internetu zablokować 4 z nich, a w odniesieniu do pozostałych 5, mających siedzibę w Unii Europejskiej, zwrócił się o rozpoznanie sprawy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (co oznacza, że mogą wciąż działać na terenie Francji, nie weryfikując wieku swoich użytkowników).

Francuski ustawodawca mówi: dość!

Dlatego też, wobec przedłużających się postępowań sądowych, francuski parlament postanowił jeszcze raz zmienić prawo i przyznać urzędowi nadzoru mediów Arcom odpowiednie kompetencje, aby serwisy te blokować i karać je na mocy prostej decyzji urzędowej. Odpowiednia ustawa została uchwalona w maju br., a na początku października Arcom opublikował swoje wytyczne dla serwisów internetowych, udostępniających treści pornograficzne. Wytyczne te nakładają na takie serwisy obowiązek wprowadzenia skutecznych mechanizmów weryfikacji wieku w przeciągu trzech miesięcy. Mechanizmy te muszą być zarządzane przez podmioty trzecie, a wybór sposobu i technologii jest pozostawiony w ich gestii. To, co musi zostać spełnione, to określone funkcje takie jak: podwójna weryfikacja (na przykład dokument tożsamości lub portfel elektroniczny lub karta płatnicza + rozpoznawanie twarzy celem autentyfikacji wraz z określaniem wieku przez sztuczną inteligencję), odporność na oszustwa (np. rozpoznawanie znaków życia w przypadku funkcji rozpoznawania twarzy), zakaz udostępniania czy gromadzenia danych uzyskanych w procesie weryfikacji wieku, wymóg przeprowadzenia ponownej weryfikacji wieku przy każdej nowo otwartej sesji oraz po przekroczeniu określonego czasu bezczynności, itp. itd.

Ponieważ urząd nadzoru będzie władny, aby sam ocenić, czy jego wymogi zostały spełnione i będzie mógł, po pierwszym bezskutecznym wezwaniu, zablokować i ukarać niepokorne serwisy, właściciele tych serwisów będą mieli bardzo silną zachętę, aby wprowadzać mechanizmy, które będą naprawdę skuteczne. Efektywność tego rozwiązania widać już w dziewięciu stanach USA, gdzie podobne przepisy weszły w życie, np. w Luizjanie, która jako pierwsza uchwaliła takie prawo w 2022 r. Poza tymi dziewięcioma stanami, dziesięć innych już uchwaliło podobne ustawy, które niebawem wejdą w życie, a kolejne są w trakcie procedowania podobnych ustaw. Są wśród nich nie tylko stany rządzone przez republikanów, ale np. jeden z większych i najbardziej lewicowo-liberalnych stanów: Kalifornia. Dowodzi to, podobnie jak w przypadku Francji, że takie ustawy mogą popierać wszyscy niezależnie od wyznawanych poglądów i wartości, gdyż większość z nas ma przecież dzieci w rodzinie, jeśli nie własne, to jesteśmy dla kogoś wujkiem, ciocią, starszym bratem czy siostrą.

W Europie przepisy podobne jak we Francji przyjęły już Wielka Brytania, gdzie urząd nadzoru Ofcom jest w trakcie opracowywania wymogów weryfikacji wieku, oraz Włochy, gdzie Agcom wydał swoje wytyczne we wrześniu, dając serwisom z treściami pornograficznymi pół roku na wprowadzenie mechanizmów skutecznej weryfikacji wieku.

W Polsce też można to zrobić

Obywatelski projekt ustawy, którego dotyczy zbiórka podpisów w Polsce, jest podobny. Jeśli zostanie uchwalony przez Sejm i Senat w obecnej formie, kompetencje w zakresie określania wymogów stawianych serwisom z treściami pornograficznymi oraz w zakresie ukarania niepokornych będzie miał Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Serwisy bez wystarczająco skutecznej weryfikacji wieku zostaną po prostu wpisane do centralnego rejestru, a polscy dostawcy Internetu będą mieli obowiązek blokowania wszystkich portali internetowych do niego wpisanych. Dodatkowo, serwisom tym blokowany będzie dostęp do wszelkich usług płatniczych na terenie Polski, co oznacza, że stracą możliwości zarabiania na swoich polskich użytkownikach, które omijałyby krajową blokadę, np. korzystając z serwisów VPN (ukrywając się za serwerem usytuowanym w kraju, gdzie dany serwis nie jest blokowany). Jak pokazuje doświadczenie amerykańskie z minionego roku, działa to na właścicieli serwisów z treściami pornograficznymi na tyle odstraszająco, że faktycznie wprowadzają skuteczne mechanizmy weryfikacji wieku. To, o co ich zdaniem zawsze było niemożliwe i nierealne, staje się nagle rzeczywistością.

Jeśli natomiast chodzi o możliwość omijania krajowych blokad, oczywiste jest, że żaden system nie będzie nigdy w 100% skuteczny i zmiana prawa nie zwolni rodziców od obowiązku pilnowania swoich dzieci (na ile się da) i korzystania z aplikacji kontroli rodzicielskiej (o ile rodzice mają na ten temat jakąkolwiek wiedzę). Pamiętać należy natomiast, że coraz bardziej masowe i opłakane w skutkach oglądanie pornografii przez dzieci i młodzież wynika właśnie z tego, że dziś nie ma żadnych barier, które trzeba pokonać, aby uzyskać dostęp do pornograficznych treści. Nawet jeśli dziecko ma na smartfonie zainstalowaną kontrolę rodzicielską, zawsze znajdzie się wśród rówieśników jakieś urządzenie, które tej kontroli rodzicielskiej nie posiada. Ww. badanie NASK opublikowane w 2022 r. mówi nam, że dla trzech czwartych polskich dzieci dostęp do treści pornograficznych online nie stanowi żadnej trudności. To jest właśnie rzeczywistość, którą możemy zmienić, jeśli do połowy grudnia zbierzemy min. 100 tysięcy podpisów.

Każdy może się do tego przyczynić dzięki karcie do zbiórki podpisów dostępnej pod tym linkiem.

Pornografia normalizuje przemoc seksualną wśród nastolatków

Coraz częstszym problemem wśród młodzieży licealnej są ekstremalne akty seksualne. Co pcha młodzież w tym kierunku? Na to odpowie nam to zgłębienie tego, co oglądają w sieci.

Seksualność człowieka oraz umiejętność odbycia stosunku seksualnego jest czymś zakodowanym w naszej naturze. Człowiek, jak każda inna istota na świecie jest determinowana do prokreacji. Pomimo tego, na nasze postawy seksualne mają wpływ informacje i bodźce, których odbiorcami jesteśmy. Najbardziej oczywistym i naturalnym jest, że młodzież czerpie wiedzę o seksualności w ramach wychowania od rodziców, jednak w wielu domach jest to temat rzadki, a wręcz nieobecny. Ponadto czasach wyścigu szczurów często brakuje czasu na rozmowy z dziećmi na temat codziennych aktywności, a co dopiero na dyskusje o sprawach trudnych i skomplikowanych, jak pożycie seksualne i relacje damsko-męskie.

Skąd zatem, oprócz źródła naturalnego, tj. ogniska domowego, dzieci biorą informacje na temat relacji intymnych i seksualności?

  • Edukacja szkolna – Wciąż funkcjonujący w Polsce przedmiot Wychowania do Życia w Rodzinie przedmiot przynajmniej w teorii stara się dzieci i młodzieży przybliżyć sprawę istotnej korelacji między relacją emocjonalną a stosunkiem seksualnym. Nie w każdej szkole przedmiot ten jest jednak traktowany poważnie. Edukacja w tym zakresie jest również osłabiana przez kryzys autorytetu nauczyciela we współczesnej szkole.
  • Książki i publikacje „dla dorosłych” – Choć magazyny erotyczne przedstawiające wyidealizowany wizerunek nagich kobiet przechodzą już do lamusa, a nawet sama forma papierowego podania nie podchodzi młodym ludziom urodzonym w dobie powszechnego internetu to wciąż podkradanie dorosłym i potajemne oglądanie magazynów pornograficznych ma miejsce. Ponadto w ostatnich latach prawdziwy rozkwit przeżywają powieści erotyczne, których wulgarna zawartość trafia również w ręce młodzieży. Bestsellery takie jak „Pięćdziesiąt Twadzy Greya” czy „365 dni” zawierają nie tylko wizję spatologizowanych romansów, ale również opisy uprzedmiotawiających i upokarzających kobietę aktów seksualnych.
  • Filmy i seriale – Wspomniane wcześniej książki erotyczne doczekały się swoich adaptacji filmowych. Jednak sceny seksu są obecne w wielu innych produkcjach. Szczególnie popularne są one w serialach dostępnych na portalach streamingowych.
  • Rówieśnicy – W grupach nastolatków zawsze znajdą się osoby, u których do aktu inicjacji seksualnej dochodzi przedwcześnie. Według raportu „Seksualna Mapa Polki” wiek inicjacji seksualnej kobiet w Polsce spadł w ostatnim czasie z 20 do 17 lat.[1] Wiele dziewcząt i chłopców jest jeszcze młodszych w momencie pierwszego stosunku płciowego.  To otwiera pole do wymiany doświadczeń pomiędzy osobami, które swój „pierwszy raz” mają za sobą, a osobami, które same nie wiele wiedzą na temat seksualności człowieka. 57% dziewcząt i 54% chłopców twierdzi, że ich znajomi przesyłają sobie nawzajem swoje własne nagie zdjęcia i filmy.[2] Ponadto dzieci i młodzież dzielą się ze sobą również wszelkimi pornograficznymi znalezionymi w sieci.
  • Internet i pornografia – I tu wchodzimy w clou problemu. W czasach, kiedy każdy (nawet dzieci) ma ze sobą w kieszeni  smartfona z dostępem do internetu, to właśnie tam najłatwiej jest znaleźć informacje na temat seksualności i intymności. Rzadko, a wręcz nigdy nie są to treści przygotowane z myślą o najmłodszych, z właściwą dla nastoletniego wieku wrażliwością. Częściej są to akty brutalnego i pełnego przemocy stosunku płciowego, w którym relacja emocjonalna nie istnieje. Z badań NASK wynika, że pierwszy kontakt z pornografią dzieci mają średnio w wieku 11 lat. Co dziesiąty uczeń 6-8 klasy podstawowej pierwszy raz takie treści zobaczył na urządzeniu koleżanki lub kolegi.[3]

Patologie w filmach porno

Rozwój darmowego i ogólnodostępnego internetu sprzyja też sięganiu przez młodzież po szkodliwe treści, często o nacechowaniu seksualnym. Problem zaabsorbowania nieletnich przez tego typu treści staje się coraz bardziej powszechny i trudny do zatrzymania.[4]


Przemysł pornograficzny nie pokazuje seksu jedynie jako oderwanego od emocji i relacji produktu. Pornografia zawiera sceny agresji, przemocy i dominacji mężczyzny nad kobietami. Filmy dostępne na najpopularniejszych stronach porno pokazują treści, które nigdy nie powinny wydarzyć się w rzeczywistości, a niestety uznawane są przez wielu młodych ludzi za wzór. Wśród grupy 12-14 latków badanych przez NASK tylko 55% była świadoma tego, że treści pornograficzne nie przedstawiają rzeczywistych doświadczeń i zachowań.[5]

W badaniu młodzieży aż 70% respondentów odpowiedziało, że często widziało mężczyzn jako dominujących, 34% często widziało, jak kobiety są wyzywane lub obrzucane obelgami, a 11% często widziało przemoc lub agresję wobec kobiety, która była niechciana. Kolejne 13% młodych ludzi zgłosiło, że widziało agresywny seks bez zgody „od czasu do czasu”, gdy oglądali porno, więc łącznie badanie wykazało, że ¼  młodych ludzi była wielokrotnie narażona na przedstawienia brutalnego, niechcianego seksu w ciągu ostatniego roku swojego życia.[6] Oprócz częstotliwości obserwacji niepokojących zachowań w internecie istotne są również odczucia i postawy ofiar tych zachowań w filmach porno. Zachowania, które powinny spotkać się z jednoznacznym oporem i dezaprobatą, w 95% przypadków spotykały się z neutralnością lub wręcz przyjemnością po stronie ofiar.[7]

Zobacz też: Brutalne porno wchodzi do mainstreamu

Piętno na duszy i umyśle

Częste wystawianie się na obrazy zawarte w przemocowej pornografii prowadzi do znieczulicy, i to na wielu poziomach. Przede wszystkim dochodzi do normalizacji tego typu zachowań seksualnych w wewnętrznym odbiorze osoby konsumującej porno. Zaciera się granica między zewnętrzną formą performersu zawartego w filmie a pożądanym i oczekiwaniem doświadczeniem w rzeczywistym kontakcie seksualnym.[8] Konsumenci pornografii są bardziej skłonni do obwiniania ofiar przemocy na tle seksualnym o zaistniałe akty przemocy. W niektórych przypadkach takie osoby nawet popierają przemoc wobec kobiet. Zmiany dotyczą nie tylko ocenie, ale i reakcji na sytuacje tego typu w rzeczywistości. Osoby oglądające regularnie pornografię dużo rzadziej podejmują się próby powstrzymania napaści na tle seksualnym, gdy ta dzieje się na ich oczach,[9] a nawet są gotowe do partycypacji i czynnego zaangażowania w rzeczywiste akty agresji seksualnej.[10] Badanie przeprowadzone na 62% populacji bractw studenckich na Midwestern University wykazało, że oglądający pornografię młodzi mężczyźni częściej wykazują chęć dokonania gwałtu i częściej usprawiedliwiają sprawców takich przestępstw.[11] Kłamstwo, że przemoc w seksie jest naturalna, jest nierozerwalnie złączone z pornografią internetową. Szczególnie zagrożone na nią są osoby, które w żaden inny sposób nie miały kontaktu z informacjami na temat seksu, a przypomnijmy, że wiek pierwszego kontaktu dziecka z pornografią w Polsce to 11 lat, czyli przed wiekiem dojrzewania, który jest właściwym czasem na pierwsze dojrzałe rozmowy rodziców z dziećmi na temat ich seksualności.

Ograniczenie pornografii jest konieczne, abyśmy mogli zapobiec rozwijającej się w XXI-wiecznych społeczeństwach kulturze gwałtu. Niestety, kontrola rodzicielska nie zawsze jest możliwa i skuteczna, zwłaszcza, że przez  6-10 godzin dziennie dziecko spędza czas poza domem, gdzie ma dostęp nie tylko do swojego smartfona, ale i do urządzeń swoich rówieśników. Dlatego potrzebne są nam systemowe formy przeciwdziałaniu pornografii.  Kampania Stop Narkotykowi Pornografii ma na celu powzięcie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, która położy kres wszechobecnej pornografii w sieci. Ustawa autorstwa prawników Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris zakłada wprowadzenie rzetelnego systemu weryfikacji wieku na każdej stronie pornograficznej w internecie.

Piotr Zduńczyk
Specjalista ds. kampanii społecznych Instytutu Ordo Iuris


[1] Seksualna Mapa Polski, Godeon Richter Polska, 2023. https://zdrowa-ona.pl/wp-content/uploads/2023/09/Raport_rozkladowki.pdf (dostęp: 11.10.2024)

[2] Analiza wyników badania dotyczącego treści intymnych publikowanych przez młodzież, Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy, 2022. https://dyzurnet.pl/uploads/2022/02/Publikacja-Nie-na-pokaz.pdf (dostęp: 10.10.2024)

[3] Nastolatki wobec pornografii cyfrowej. Trajektorie użytkowania, Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy, 2022.

[4] Tamże.

[5] Tamże.

[6] Davis, A. C., Carrotte, E. R., Hellard, M. E., & Lim, M. 2018. What Behaviors Do Young Heterosexual Australians See in Pornography? A Cross-Sectional Study. Journal of sex research, 55(3), 310–319. https://doi.org/10.1080/00224499.2017.1417350 (dostęp: 10.10.2024)

[7] Bridges, A. J., Wosnitzer, R., Scharrer, E., Sun, C. & Liberman, R. 2010. Aggression and Sexual Behavior in Best Selling Pornography Videos: A Content Analysis Update. Violence Against Women, 16(10), 1065–1085. https://doi.org10.1177/1077801210382866 (dostęp: 10.10.2024)

[8] Ezzell, M. B., Johnson, J. A., Bridges, A. J., & Sun, C. F. 2020. I (dis)like it like that: Gender, pornography, and liking sex. J.Sex Marital Ther., 46(5), 460-473. https://doi.org10.1080/0092623X.2020.1758860 (dostęp: 11.10.2024)

[10] Wright, P. J., Tokunaga, R. S., & Kraus, A. 2016. A meta-analysis of pornography consumption and actual acts of sexual aggression in general population studies. Journal of Communication, 66(1), 183-205. https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jcom.12201 (dostęp 11.10.2024)

[11] Foubert, J. D., Brosi, M. W., & Bannon, R. S. 201). Pornography viewing among fraternity men: Effects on bystander intervention, rape myth acceptance and behavioral intent to commit sexual assault.18(4), 212-231. https://doi.org/10.1080/10720162.2011.625552 (dostęp: 11.10.2024)

Pornografia dziecięca na portalu OnlyFans

Portal, który miał służyć sprzedaży treści przez influencerów, przerodził się w jeden z największych portali pornograficznych w sieci. Jego właściciele zarabiają krocie, niestety również na wykorzystywaniu seksualnym dzieci.

Serwis pornograficzny OnlyFans cały czas zyskuje na popularności. Umożliwia on użytkownikom sprzedaż wyprodukowanych przez siebie materiałów pornograficznych. W 2023 roku serwis uzyskał przychody na poziomie 6,6 mld dolarów. To wzrost o niemal 20 proc. w stosunku do roku wcześniejszego. Jeszcze większy wzrost odnotowano wśród liczby użytkowników. Na kontrowersyjnym portalu zarejestrowano do tej pory 305 mln kont twórców porno oraz ich konsumentów, 50 mln z nich zostało zarejestrowane w ubiegłym roku.[1]

Wokół serwisu OnlyFans narosło wiele kontrowersji związanej z niedostateczną ochroną praw dzieci. Ofcom – brytyjski organ regulacyjny ds. mediów i telekomunikacji – zbadał kwestię dostępności strony dla osób poniżej 18. roku życia. Z analizy Ofcomu wynika, że właściciele portalu nie podejmują wystarczających działań, aby uniemożliwić nieletnim dostęp do treści pornograficznych. Wielka Brytania w 2019 roku wprowadziła ograniczenia prawne dla stron pornograficznych w celu ochrony dzieci przed jej szkodliwym wpływem. Ofcom kontroluje, czy podmioty świadczące usługę udostępniania treści pornograficznych na terenie Wielkiej Brytanii przestrzegają prawa.

Zobacz też: Stop Narkotykowi Pornografii. Rusza Obywatelska inicjatywa Ustawodawcza

Fakt, że do szkodliwych treści pornograficznych w serwisie OnlyFans mają dostęp dzieci, jest jednak najmniejszym problemem. Z przemysłem „domowego porno” wiąże się szereg wielu innych patologii. Swoje filmy pornograficzne na serwisie Onlyfans udostępniają m.in. osoby wykonujące zawody zaufania publicznego, na przykład nauczycielki,[2] co w razie ujawnienia tej informacji w szkole rzutuje na relacje nauczyciela z dziećmi, a także może prowadzić do poglądu, że prostytucja i produkcja pornografii mogą być uznane za normalne zajęcie życiowe. Jeszcze bardziej niepoprawną postawą jest zaangażowanie swojej rodziny w nagrywanie scen pornograficznych. W 2023 roku 19-letni Arthur z Brazylii poinformował, że nie tylko wie o tym, że jego matka sprzedaje filmy pornograficzne ze swoim udziałem, ale że sam nagrywa akty seksualne swojej matki.[3]

Największym problemem związanym z platformą jest jednak pornografia dziecięca, którą można zakupić na stronie. Skala problemu nie jest znana, jednak z danych agencji Reuters wynika, że amerykańska policja prowadzi lub prowadziła co najmniej 30 spraw dotyczących materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne nieletnich. Kilka z nich zakończyło się już wyrokami skazującymi. Jak się okazuje, serwis niedostatecznie kontroluje profile twórców. Niepełnoletnie dziewczęta zakładały OnlyFans w celu dorobienia sobie do kieszonkowego.[4]

Niestety, wiele nieletnich dziewcząt nie wybiera „kariery” gwiazdy porno z własnej woli, a często pada ofiarą oszustwa lub gróźb. Znany jest przypadek 22-letniego mężczyzny, który porwał 16-letnią dziewczynę. W momencie, gdy zastępca szeryfa znalazł kobietę w wynajętym przez mężczyznę domu, dziewczyna była półnaga. Na serwisie OnlyFans były dostępne jej zdjęcia z brutalnymi scenami, dostępnymi za opłatą 20 dolarów.[5] Innym bulwersującym przykładem jest sprawa 33-letniego trenera piłki nożnej, który nakłonił 16-letniego chłopca do seksu oralnego. Akt nagrał i opublikował w serwisie OnlyFans. Nagranie porno o nazwie „Jamajski chłopiec kocha starszych mężczyzn” można było kupić za 6 dolarów.[6]

„Kiedy dowiedziałem się o tym nagraniu, nie mogłam wyjść na zewnątrz bez obawy, że ktoś zobaczy moją twarz”.

Ofiara homoseksualnego pedofila

Serwis OnlyFans może także służyć do wymiany pornografii między pedofilami w sieci. Po zbudowaniu szerszej widowni twórcy mogą sprzedawać swoje materiały za pośrednictwem prywatnych wiadomości. W 2019 roku wyszedł na jaw przypadek dwóch pedofilów, którzy w ten sposób wymienili między sobą 125 drastycznych filmów i zdjęć z udziałem 13 dzieci, z których najmłodsze miało mniej niż 2 lata. Pornografię dziecięcą sprzedawano przez 7 miesięcy w ramach subskrypcji kosztującej odbiorcę pedofilskich treści 5 dolarów miesięcznie.[7] Ciężko oszacować, ile podobnych sytuacji miało i wciąż ma miejsce na platformie OnlyFans. Przytoczony proceder został zgłoszony odpowiednim służbom przez moderatorów serwisu, jednak dopiero po 7 miesiącach.

Choć właściciele serwisu zapewniają, że robią wszystko, aby zadbać o bezpieczeństwo nieletnich, to na OnlyFans wciąż dostępne są treści zawierające pornografię dziecięcą. Przykładem braku działań administratora jest sprawa 16-letniej dziewczyny, której nagranie zostało opublikowane przez Matthewa Richardsona. Mężczyzna został aresztowany i oczekuje na wyrok. Film z udziałem jego oraz 16-letniej dziewczyny wciąż jest jednak dostępny w serwisie OnlyFans. Można do zobaczyć za 20 dolarów miesięcznie.[8] 20% tej kwoty to prowizja, jaką pobiera właściciel serwis – Fenix International. Czy 4 dolary miesięcznie są warte udostępniania pornografii dziecięcej?

Piotr Zduńczyk
Specjalista ds. kampanii społecznych Instytutu Ordo Iuris


[1] https://www.money.pl/gospodarka/rekordowe-obroty-kontrowersyjnej-platformy-80-proc-nalezy-sie-tworcom-jej-tresci-7068837265357440a.html

[2] https://abcnews.go.com/US/teachers-onlyfans-side-hustles-lead-resignation-public-battle/story?id=112799593

[3] https://www.marca.com/en/lifestyle/world-news/2024/02/06/65c26ef6268e3e8e6a8b4569.html

[4] https://www.ta3.com/clanok/954915/from-toddlers-to-teenagers-police-found-a-lot-of-underage-sexual-content-on-the-popular-platform-onlyfans/2

[5] https://www.reuters.com/investigates/special-report/onlyfans-sex-children/

[6] https://www.koha.net/en/bote/425874/te-miturit-ne-onlyfans-te-joshur-nga-parate-e-te-keqperdorur-nga-te-rriturit

[7] Tamże.

[8] Tamże.

Debata w ONZ: Pornografia jest związana z handlem ludźmi

· W ramach obchodów Światowego Dnia Przeciwko Handlowi Ludźmi, w siedzibie ONZ zorganizowano dyskusję na temat przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu kobiet i dziewcząt.

· Sponsorem wydarzenia była stała misja Filipin przy ONZ, we współpracy z amerykańskimi think-tankami: Center for Family and Human Rights oraz Exodus Cry.

· Organizatorzy zwrócili uwagę, że ofiary handlu ludźmi, najczęściej młode kobiety i dziewczęta, są zmuszane do uczestniczenia w produkcji pornografii lub do świadczenia „usług” seksualnych na rzecz klientów przemysłu pornograficznego. Pornografia stanowi więc nie tylko czynnik popytowy, ale także narzędzie wykorzystywane przez przestępców do rekrutowania i kontrolowania ofiar.

· W odpowiedzi na tę sytuację, uczestnicy wydarzenia postulowali m.in. wprowadzenie restrykcji prawnych dotyczących produkcji i dystrybucji materiałów pornograficznych, zwiększenie świadomości społecznej na temat związku między pornografią a handlem ludźmi czy wprowadzanie skutecznej weryfikacji wieku, a także zapewnienie lepszej ochrony ofiar.

· Zgromadzenie Ogólne ONZ już wcześniej także uznawało, że pornografia i przemoc stanowią zagrożenie dla kobiet i dzieci. Przykładowo, w Deklaracji Pekińskiej i Planie Działania stwierdzono, że „obrazy przemocy wobec kobiet w mediach, w szczególności te, które przedstawiają gwałt lub niewolnictwo seksualne, a także wykorzystywanie kobiet i dziewcząt jako obiektów seksualnych, w tym pornografia, są czynnikami przyczyniającymi się do przemocy wobec kobiet i dzieci”.

W ramach obchodów Światowego Dnia Przeciwko Handlowi Ludźmi, w siedzibie ONZ zorganizowano dyskusję na temat przeciwdziałania wykorzystywaniu kobiet i dziewcząt, którego sponsorem była stała misja Filipin przy ONZ we współpracy z Center for Family and Human Rights oraz Exodus Cry.

Kiedy Zgromadzenie Ogólne ustanowiło obchody Światowego Dnia Przeciwko Handlowi Ludźmi, uznało również, że wyzwanie zakończenia handlu ludźmi jest utrudnione przez „kulturę tolerancji wobec przemocy wobec kobiet, młodzieży i dzieci” (A/RES/68/192, OP 9), która napędza handel ludźmi. Jak stwierdziła niedawno Reem Alsalem, specjalna sprawozdawca ds. przemocy wobec kobiet i dziewcząt, jej przyczyn i konsekwencji, „prostytucja jest nierozerwalnie związana z różnymi formami przemocy wobec kobiet i dziewcząt i sama w sobie stanowi formę przemocy”, a „pornografia jest rozumiana jako filmowana prostytucja” (A/HRC/56/48, OP3).

W deklaracji politycznej z 2021 r. w sprawie wdrożenia globalnego planu działania ONZ na rzecz zwalczania handlu ludźmi, wezwano państwa członkowskie do wyeliminowania „popytu, który sprzyja handlowi ludźmi” (A/RES/76/7).

Zgromadzenie Ogólne niejednokrotnie uznawało, że pornografia i przemoc stanowią zagrożenie dla kobiet i dzieci. Przykładowo, w Deklaracji Pekińskiej i Planie Działania podkreślono, że „obrazy przemocy wobec kobiet w mediach, w szczególności te, które przedstawiają gwałt lub niewolnictwo seksualne, a także wykorzystywanie kobiet i dziewcząt jako obiektów seksualnych, w tym pornografia, są czynnikami przyczyniającymi się do przemocy wobec kobiet i dzieci” (Deklaracja Pekińska 118).

Wydarzenie zorganizowane w Nowym Jorku miało na celu podjęcie dyskusji na temat ograniczenia handlu ludźmi, poprzez spojrzenie na pornografię i prostytucję z wielu perspektyw. Dyskusja panelowa ekspertów ma pomóc społeczności ONZ i ruchowi na rzecz praw kobiet szerzej zrozumieć szkody związane z pornografią i prostytucją z perspektywy ofiar, zarówno pod względem ich zdrowia fizycznego, jak i psychicznego oraz sposobu, w jaki pornografia napędza popyt na handel ludźmi. Podkreślano także potrzebę wprowadzenia przepisów i polityk chroniących społeczeństwo (zwłaszcza kobiety i dzieci) przed pornografią, w tym narzędzi weryfikacji wieku i innych wirtualnych zabezpieczeń.

Uczestnicy debaty postulowali m.in. wprowadzenie restrykcji dotyczących dostępu do treści pornograficznych, szczególnie dla osób nieletnich, oraz zwiększenie świadomości społecznej na temat związku między pornografią a handlem ludźmi. Jednym z proponowanych rozwiązań jest także obowiązkowa weryfikacja wieku przy korzystaniu z platform oferujących treści dla dorosłych.

Ambasador Filipin przy ONZ, Antonio Manuel Lagdameo, podkreślił, że w dyskusjach na temat handlu ludźmi zbyt mało uwagi poświęca się kwestii popytu na usługi seksualne. Zdaniem ambasadora, normalizacja postrzegania kobiet jako obiektów seksualnych, promowana m.in. przez pornografię, niezależnie od jej legalności, przyczynia się do wzrostu przemocy wobec kobiet i utrwalania kultury poniżania płci żeńskiej.

Helen Taylor, wiceprezes organizacji Exodus Cry, zajmującej się walką z biznesem seksualnym, podczas konferencji zwróciła uwagę na powiązanie między przemysłem pornograficznym a handlem ludźmi. Według niej, pornografia zwiększa popyt na usługi seksualne, co z kolei napędza handel ludźmi. Taylor, na podstawie wywiadów z byłymi klientami usług seksualnych, stwierdziła, że większość z nich miała kontakt z pornografią w dzieciństwie. Wskazała także na fakt, że wiele dzieci i nastolatków trafia na pornografię w Internecie nieintencjonalnie, przez przypadek. W związku z tym, Taylor zaapelowała do państw członkowskich ONZ o podjęcie zdecydowanych działań w celu ochrony dzieci przed pornografią online. W szczególności zaproponowała wprowadzenie obowiązkowej weryfikacji wieku przy korzystaniu z urządzeń i technologii, które umożliwiają dostęp do treści pornograficznych. „Dzieci zasługują na naszą największą ochronę” – podkreśliła Taylor i dodała: „musimy działać szybko i skutecznie, by chronić najmłodszych przed szkodliwym wpływem pornografii”.

Victoria Galy, ofiara gwałtu i aktywistka walcząca z wykorzystywaniem seksualnym, w 2019 roku złożyła zeznania przeciwko platformie Pornhub. Opowiedziała o traumatycznym doświadczeniu, kiedy to odkryła, że nagrania z momentu, gdy była wykorzystywana seksualnie, znalazły się na tej platformie. Mimo wielokrotnych próśb o usunięcie tych materiałów, Pornhub nie podjął żadnych skutecznych działań. Galy podkreśliła, że pornografia internetowa tworzy środowisko, w którym przestępcy mogą działać bezkarnie. Wyraziła głębokie rozczarowanie postawą platformy i zaapelowała o wprowadzenie przepisów prawnych, które chroniłyby ofiary przemocy seksualnej, dając im prawo do usunięcia wszelkich materiałów przedstawiających je w sposób poniżający, nawet jeśli zostały one przerobione lub sfałszowane.

Natomiast Heidi Olson, doświadczona pielęgniarka pediatryczna specjalizująca się w badaniu przypadków napaści seksualnej, zwróciła uwagę na niepokojący trend. Coraz więcej sprawców przyznaje, że inspiracją do krzywdzenia dzieci była pornografia. To alarmujące stwierdzenie wskazuje na bezpośredni związek między konsumpcją treści pornograficznych a zwiększoną skłonnością do przemocy seksualnej wobec dzieci.

Cole Allen Johnson, działacz społeczny zaangażowany w walkę o ochronę dzieci przed pornografią również podzielił się własnym doświadczeniem. Jako dziecko był narażony na treści pornograficzne, co miało głęboki wpływ na jego rozwój. Johnson przekonuje, że pornografia jest jednym z głównych czynników napędzających handel ludźmi, ponieważ kształtuje niezdrowe wzorce seksualne u mężczyzn, prowadząc do uzależnienia i wypaczonych oczekiwań.

Iain Corby, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Dostawców Weryfikacji Wieku, podkreślał podczas spotkania, że technologia weryfikująca wiek użytkowników Internetu jest nie tylko możliwa do wdrożenia, ale także efektywna i przyjazna dla użytkownika. Według niego, takie systemy są dokładne, niedrogie i, co najważniejsze, bezpieczne dla prywatności. Corby zaznaczył, że jedyną przeszkodą w powszechnym stosowaniu tych rozwiązań jest brak wystarczającej woli politycznej. Wyjaśnił, że nowoczesne narzędzia oparte na sztucznej inteligencji pozwalają na stosunkowo łatwą weryfikację wieku użytkownika za pomocą zwykłego selfie lub próbki głosu, bez konieczności udostępniania bardziej szczegółowych danych osobowych.

Z kolei Jay Webber, prawnik i polityk z New Jersey, poinformował o prowadzonych przez siebie działaniach legislacyjnych mających na celu wprowadzenie w tym stanie obowiązkowej weryfikacji wieku przy dostępie do treści dla dorosłych w Internecie. Dzięki temu New Jersey miałoby dołączyć do grupy 20 stanów, które już podjęły podobne kroki.

Wszystkie osoby przemawiające podkreślały pilną potrzebę podjęcia działań mających na celu ochronę dzieci przed szkodliwym wpływem pornografii. Zwróciły uwagę, że pornografia normalizuje przemoc seksualną i przyczynia się do tworzenia pokolenia, które będzie uważać takie zachowania za akceptowalne.

Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że przemysł pornograficzny odgrywa istotną rolę w napędzaniu handlu ludźmi. Jednym z kluczowych argumentów przedstawianych przez ekspertów jest to, że pornografia kształtuje nienaturalne i patologiczne preferencje seksualne. W efekcie, pornografia przyczynia się do uprzedmiotowienia kobiet, traktując je jedynie jako obiekty seksualne. Przedstawiciele branży technologicznej sami podkreślają, że technologia weryfikacji wieku może być skutecznym narzędziem w walce o bezpieczeństwo dzieci w Internecie, a jej wdrożenie jest stosunkowo proste” – wskazuje Julia Książek z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris przygotował projekt ustawy dotyczącej ochrony dzieci przed pornografią. Więcej o inicjatywie – LINK.

Ordo Iuris dla Komisji Europejskiej: konieczne wdrożenie mechanizmów wzmacniających skuteczność ochrony dzieci w Internecie

· Komisja Europejska przygotowuje wytyczne dotyczące ochrony małoletnich w Internecie, w ramach wdrażania unijnego rozporządzenia o usługach cyfrowych.

· Wytyczne będą miały zastosowanie do wszystkich platform internetowych, w tym portali pornograficznych, z których, ze względu na nieodpowiednie lub nieistniejące narzędzia weryfikacji wieku, korzystają niepełnoletni użytkownicy.

· Instytut Ordo Iuris przygotował w tej sprawie opinię, która została przekazana Komisji Europejskiej.

· Eksperci Instytutu podkreślili, że ochrona wolności i praw człowieka wymaga znalezienia równowagi pomiędzy interesem prywatnym i publicznym oraz między zapewnieniem skuteczności służbom specjalnym a ochroną praw podstawowych.

· Autorzy opinii zaznaczyli, że konieczne jest uzupełnienie aktu o usługach cyfrowych o mechanizmy wzmacniające wykrywalność i skuteczność stosowania prawa względem nielegalnych treści.

· Instytut wskazał również, że giganci cyfrowi mają często większe niż służby państwowe, możliwości inwigilacji użytkowników i gromadzenia danych na ich temat.

Zgodnie z aktem o usługach cyfrowych (DSA), Komisja proponuje, aby w wytycznych przyjęto podejście do szkód w Internecie oparte na analizie ryzyka. Oznacza to, że platformy internetowe, które są dostępne dla małoletnich, powinny regularnie przeprowadzać ocenę skutków z punktu widzenia dzieci korzystających z serwisów. Analiza ta opiera się na typologii ryzyka „5C”, a mianowicie ryzyka dla małoletnich związanego z treściami (ang. content), zachowaniami (ang. conduct), kontaktami (ang. contacts) i konsumentami (ang. consumers), a także zagrożeniami przekrojowymi (ang. cross-cutting risks).

Wytyczne będą miały zastosowanie do wszystkich platform internetowych, w tym portali skierowanych do dorosłych (takich jak strony pornograficzne), ale z których mimo to korzystają niepełnoletni użytkownicy ze względu na nieodpowiednie lub nieistniejące narzędzia weryfikacji wieku.

Instytut Ordo Iuris podkreślił w opinii, że DSA jest aktem stanowiącym znaczący krok w stronę uporządkowania kwestii moderacji treści w przestrzeni działalności dużych platform internetowych. Może on pozytywnie przyczynić się do rozwoju obszaru wolności słowa w Internecie i ochrony dzieci. Nie posiada on jednak odpowiednich mechanizmów wzmacniających skuteczność stosowania prawa (w szczególności regulacji krajowych) co do nielegalnych treści w Internecie. W ocenie Ordo Iuris, potrzebne jest uzupełnienie treści aktu o mechanizmy wzmacniające wykrywalność i skuteczność stosowania prawa względem nielegalnych treści. Wprowadzenie mechanizmu potwierdzania autentyczności kont lub profili umożliwiłoby skuteczną walkę z nielegalnymi treściami i ochronę dzieci. Osoba zamieszczająca takie treści byłaby mniej anonimowa, co przy np. braku funkcjonowania tzw. pozwu ślepego umożliwiłoby pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności. Instytucja tzw. ślepego pozwu polega na możliwości zgłoszenia do sądu sytuacji, w której dana osoba doświadcza cyberprzemocy ze strony anonimowego konta. Wtedy sąd zażądałby od administratora portalu ujawnienia numeru IP sprawcy. Z kolei w celu uniknięcia gromadzenia danych weryfikacyjnych przez platformy internetowe, sugerowane jest zastosowanie weryfikacji za pośrednictwem podmiotów trzecich.

Zdaniem ekspertów, celem skutecznej egzekucji celów DSA wydaje się także niezbędne wskazanie jurysdykcji krajowej w sporach z platformami internetowymi, gdy pokrzywdzonym jest np. osoba małoletnia. Wzmocni to niewątpliwie kompetencje państw członkowskich, a także urealni możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności potencjalnych sprawców przestępstw na szkodę małoletnich.

Eksperci Instytutu podkreślili także, że niezależnie od kwestii związanych z potencjalnymi lub rzeczywistymi zagrożeniami dla praw i wolności obywatelskich ze strony służb, jako niezwykle istotne i aktualne jawią się zagrożenia dla tych praw ze strony gigantów cyfrowych (Big Tech), w tym platform internetowych.  Posiadają one tożsame, a w niektórych sytuacjach znacznie szersze narzędzia (np. przy zastosowaniu algorytmów sztucznej inteligencji) do nieuprawnionego wkraczania w przestrzeń prywatności obywateli, masowego gromadzenia danych oraz wykorzystywania informacji o nich w celach komercyjnych.

„Ochrona dzieci w sieci to jedno z największych wyzwań współczesnego społeczeństwa. Badania wskazują, że średni wiek otrzymania pierwszego komputera z dostępem do Internetu to zaledwie 8 lat i 10 miesięcy. Digital Services Act stanowi ukłon w kierunku ochrony małoletnich w Internecie, jednakże, jak każda regulacja, niesie ze sobą zarówno szanse, jak i niebezpieczeństwa. Nowe technologie, takie jakmetaverse czy sztuczna inteligencja, stawiają przed nami zupełnie nowe wyzwania. Musimy być gotowi na ciągłe dostosowywanie regulacji do zmieniającej się rzeczywistości cyfrowej” – podkreśla Julia Książek z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris przygotował także projekt ustawy mającej na celu ograniczenie dostępu do pornografii przez nieletnich na terenie Polski.

Przegląd prywatności
Powstrzymajmy narkotyk pornografii

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Analityka

Ciasteczka te wspomagają mechanizmy analityczne śledzące odwiedzane strony i podejmowane interakcje, śledzące czas spędzony na stronie oraz zwiększające jakość danych funkcji statystycznych. Włączenie tych ciasteczek pomaga nam ulepszać nasze strony internetowe.

Marketing

Ciasteczka te wspomagają śledzenie efektywności naszych kampanii marketingowych. Włączenie tych ciasteczek pomaga nam lepiej dostosowywać nasze kampanie reklamowane do naszych odbiorców.